WordPress 7.1 przenosi obróbkę zdjęć do przeglądarki
WordPress 7.1 przenosi obróbkę zdjęć do przeglądarki
19 sierpnia 2026 roku, w ostatnim dniu WordCampu US, ukazał się WordPress 7.1 o nazwie kodowej „Mary Lou". Największą techniczną zmianą tej wersji nie jest nowy blok czy panel stylów — to sposób, w jaki WordPress przetwarza teraz przesyłane zdjęcia. Do tej pory każde zdjęcie wgrywane do biblioteki mediów było kompresowane, skalowane i konwertowane na miniatury po stronie serwera, przez PHP z bibliotekami GD lub Imagick. Od 7.1 ta praca w dużej mierze dzieje się w przeglądarce użytkownika, zanim plik w ogóle trafi na serwer.
Mechanizm działa na bazie biblioteki libvips skompilowanej do WebAssembly. Przeglądarka sama pomniejsza zdjęcie, generuje miniatury, obraca je zgodnie z metadanymi EXIF i potrafi nawet skonwertować pliki HEIC na JPEG, mimo że sam serwer może nie mieć zainstalowanej obsługi tego formatu. Na serwer trafiają już gotowe, zoptymalizowane pliki. Funkcja działa domyślnie w przeglądarkach opartych na Chromium (Chrome i Edge od wersji 137); w pozostałych, np. w Safari czy Firefoksie, WordPress po cichu wraca do starego, serwerowego przetwarzania, więc nic się nie psuje — po prostu część użytkowników nie skorzysta jeszcze z przyspieszenia.
Dla kogoś, kto prowadzi stronę na WordPressie, ma to konkretne, mierzalne znaczenie. Przetwarzanie dużych zdjęć po stronie serwera to jedna z najczęstszych przyczyn błędów „Allowed memory size exhausted" na tańszych planach hostingowych — PHP ma ustawiony limit pamięci, a jedno zdjęcie z aparatu 24 Mpix potrafi go przekroczyć podczas generowania kilku rozmiarów miniatur naraz. Jeśli przeglądarka wykona tę pracę wcześniej, serwer w ogóle nie musi się z tym mierzyć — mniej zużytego CPU i RAM-u w momencie publikacji wpisu, mniejsze ryzyko, że akurat wtedy zabraknie zasobów na obsługę innych odwiedzających. Dodatkowo libvips kompresuje zauważalnie skuteczniej niż domyślne biblioteki serwerowe, więc finalne zdjęcia bywają średnio kilkanaście procent lżejsze — to szybsze ładowanie strony bez dodatkowej wtyczki do optymalizacji obrazów.
To nie znaczy, że jakość hostingu przestaje mieć znaczenie. Import wielu zdjęć naraz, przesyłanie przez WP-CLI czy REST API, starsze przeglądarki, a także wtyczki do galerii i e-commerce nadal będą korzystać ze ścieżki serwerowej — a to właśnie w takich sytuacjach widać różnicę między hostingiem, który ma zapas mocy pod skokowe obciążenie, a takim, który już przy normalnym ruchu pracuje na granicy limitów. Dokładnie to mierzymy w naszych testach obciążeniowych — metodologię opisujemy na /jak-testujemy, a wyniki dla realnych ofert są w rankingu. Jeśli aktualizujesz do 7.1, warto po prostu wgrać kilka większych zdjęć i sprawdzić, czy panel administracyjny nie zwalnia — to najprostszy sposób, by ocenić, czy nowa funkcja rzeczywiście odciążyła Twój hosting.